Błędy startupów. Dlaczego większość biznesów internetowych upada w początkowym okresie?

8-O Błędy początkujących przedsiębiorców 8-O

Błędy w planowaniu lub w późniejszym zarządzaniu.

projekt iqarius - bledy startupow8-O Z publikacji Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że duża część zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw zmuszona jest do zakończenia działalności w przeciągu trzech lat od chwili powstania. Co więcej, około jednej trzeciej z nich nie udaje się przetrwać pierwszego roku funkcjonowania. Odnosząc się do tak sformułowanych danych staramy się pokazać przyczyny. Poniżej kilka refleksji na temat podstawowych błędów popełnianych przez startupy. (szczególnie te internetowe). 


Nasze krótkie podsumowanie, oparte na praktyce coachowskiej, rozszerzamy serią linków do artykułów wspomagających. Artykuły te publikowane bywają na Internecie przez różnych autorów, niekoniecznie związanych z Projektem IQ-@rius. Staraliśmy się wybrać te najbardziej wartościowe. Tam znajdziecie listy najbardziej oczywistych błędów właścicieli startupów. To typowe błędy popełniane przez niedoświadczonych biznesmenów w początkowym okresie prowadzenia swojej działalności gospodarczej, które zwykle doprowadzają do upadku firmy.

Podstawa wszystkich błędów: Brak wiedzy i doświadczenia.

Przesadny optymizm i przekonania o samowystarczalności.

Wielu niedoszłych biznesmenów przedsiębiorców planuje spełnić swoje marzenia i zrobić szybkie pieniądze widząc same przyjemne i oczywiste benefity związane z ich pomysłem. Przesadny optymizm zasłania potrzebę posiadania odpowiedniego doświadczenia i wiedzy ogólnej. Tak, jak potencjalny restaurator znając realia związane z szorowaniem podłóg i myciem naczyń w londyńskiej restauracji i posiadając wysublimowane zdolności kulinarne, powinien wiedzieć że to nie wszystko. Że jednocześnie trzeba mieć w „małym palcu” wszystkie tajniki z zakresu zaopatrzenia i zapasów oraz regulacji prawnych sanepidu. Trzeba znać chwyty podstawowe przydatne podczas użerania się z leniwymi pracownikami i upierdliwymi klientami. Trzeba wiedzieć jak radzić sobie z długimi godzinami pracy, ciągłym stresem, i zapewnieniem sobie płynności finansowej.

Należy pozbyć się bezkrytycznego stosunku do swojego przedsięwzięcia. Nieumiejętność chłodnego spojrzenia na projekt wynika także z faktu, że większość młodych przedsiębiorców zapomina o stworzeniu biznes planu uważając, że jest to zbędna strata czasu. Przekonani, że potrafią świetnie robić to co robią, zapominają, że działalność gospodarcza nie koncentruje się tylko i wyłącznie na technicznym wykonywaniu pracy, ale trzeba mieć pojęcie o prowadzeniu rachunkowości, skutecznej reklamie i prawnych aspektach prowadzenia własnej firmy. Przekonanie o samowystarczalności zdaje się być najbardziej brzemiennym w skutki błędem młodych biznesmenów, gdyż rodzi ono nieprawidłowości w wielu sferach funkcjonowania firmy. Jedno potknięcie jest powodem kolejnego i tak powstaje zamknięte koło rodzących się, jedna po drugiej, pomyłek prowadzących do upadku firmy.

Niewystarczające środki finansowe przy wprowadzaniu na rynek niesłychanie innowacyjnego pomysłu.

Większość początkujących biznesmenów, z reguły nie posiada wystarczających środków finansowych na rozkręcenie swojego przedsięwzięcia. Liczą więc bezgranicznie na wsparcie finansowe przez  inwestorów zachwyconych ich niesłychanie innowacyjnym pomysłem. Znalezienie inwestora z otwartą kieszenią jest niestety niezmiernie trudne. Inwestor jest z reguły osobą o wiele większym doświadczeniu życiowym i potrzebuje mieć jakieś realne zabezpieczenia. Sprawa jest o wiele łatwiejsza jeśli się ma znaczący wkład własny. Poprzez zaoferowanie większego bezpieczeństwa zwrotu kapitału młody przedsiębiorca może zwiększyć zainteresowanie inwestora swoim projektem, ale często, aby nie utracić jego zaufania, musi pogodzić się z faktem, że inwestor będzie chciał mieć realny wpływ na zarządzanie spółką czy przedsiębiorstwem.

Kolejne błędy startupów, czyli brak odpowiedniego marketingu.

Początkujący biznesmen wierzy, że sam fakt otworzenia własnej działalności gospodarczej spowoduje pojawienie się klientów. To podstawowy błąd każdego niedokształconego biznesmena. Marketing internetowy to podstawa obecnych czasów. Chociaż najbardziej profesjonalnie przygotowana strona internetowa z pewnością dobrze będzie świadczyć o początkującym biznesie, jednak bez dobrego jej wypozycjonowania,  niewielu potencjalnych klientów w ogóle dowie się o jej istnieniu. Oczywiście, skuteczny marketing internetowy musi być agresywny, ale ujęty w zasady dobrze rozumianego marketingu. Zbyt nachalne używanie wyświechtanych sloganów i zbyt sztampowe działania zamiast przynosić zaciekawienie może jedynie wzbudzić podejrzenia co do wartości biznesu. Jedną z metod ratowania się od posądzenia o przerost wartości jest zastosowanie chwytliwego marketingu niekonwencjonalnego. Mówiąc terminologia marketingową – nazywa się to ambient marketing .

Poleganie  na sieci własnych, nawet licznych, kontraktów również jest zgubne. Aktywne poszukiwanie klientów przynosi dużo lepsze rezultaty w postaci zwiększenia sprzedaży. Dobry marketingowiec zadaje sobie pytanie: Co myśli mój potencjalny klient i czego on poszukuje. Rozumiejący to zagadnienie biznesmen stara się podsuwać potencjalnemu klientowi produkt, który posiada do zbycia w taki sposób by klient poczuł potrzebę zakupu a nie tylko dowiedział się ze produkt takowy istnieje.

Najważniejszym błędem jest jednak – błędne podejście do klienta.

Niedocenianie potrzeb Klienta prowadzi do upadku biznesu. Podamy to na takim przykładzie: Na jednym z blogów tak zwanych pseudo-doradców ukazało się stwierdzenie niebezpieczne dla istoty biznesu: Jeżeli klient się targuje, może powinieneś odesłać go do konkurencji.

Nic bardziej błędnego. Każdy właściciel samoistnego biznesu internetowego ma możliwość ustalania ceny produktu czy usługi zanim zostanie przyklepana ostateczna umowa. Stwierdzenie powinno brzmieć:


Jeżeli klient się targuje – zaproponuj mu wersję tańszą – zestripowaną, pozbawioną jakiegoś atrakcyjnego elementu, pozbawioną supportu czy gwarancji, wykonywaną w zwolnionym tempie etc.


Zawsze miej w zanadrzu ALTERNATYWĘ. To że klient się targuje to często tylko oznaka negocjacji. Bądź na to przygotowany (zwłaszcza przy usługach typu: budowanie strony internetowej, usługi pozycjonowania, marketing internetowy etc,) Klient to osoba dzięki której twój biznes ma szansę na przeżycie i dlatego Klient zawsze ma rację. Bez klienta nie ma biznesu. Jeżeli nie masz talentu do negocjacji to może zatrzymaj się w porę i zrezygnuj z prowadzenia biznesu zanim będzie za późno.

 

UWAGA

Celem poniższego artykułu opracowanego przez zespół Projektu IQ-@rius nie jest wytykanie kogokolwiek palcyma. Osoby, do którego kierujemy ten artykuł, powinny samodzielnie rozpoznać się i podjąć odpowiednie środki zaradcze. Należy starać się wyciągnąć wnioski z opisanych powyżej błędów i wprowadzić korektę do sposobu prowadzenia swojego biznesu. Jeżeli ktokolwiek z czytających przeszedł przez podobne doświadczenia i potrafił znaleźć drogę wyjścia z kryzysu – prosimy o opisanie tego własnymi słowami,  po to by pomóc innym.

Pomagając innym na bazie własnego doświadczenia stajesz się ekspertem.

Jeżeli masz podobne problemy i szukasz wsparcia – skontaktuj się z nami. Pomożemy Ci znaleźć rozwiązanie Twoich problemów.

apla

Materiały uzupełniające w tematyce błędów początkujących przedsiębiorców:

  • www.kredyty.net – Powszechne błędy początkujących przedsiębiorstw   (iq.link zaktualizowany 2014-04-26)
  • artelis.pl – Powszechne błędy popełniane przez początkujących przedsiębiorców.   (iq.link zaktualizowany 2014-04-26)
  • mambiznes.pl – Najczęstsze błędy początkujących firm   (iq.link zaktualizowany 2014-04-14)
  • www.tofika.com.pl – Błędy przedsiębiorców    (iq.link zaktualizowany 2014-04-26)
  • Grzegorz Marynowicz – Jak sobie nie radzą po latach startupy ktore otrzymały dotacje   (iq.link zaktualizowany 2015-07-30)

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.